Joga a nauka – różnice fundamentalne – model naukowy

To, jak postrzegamy świat, jest w dużym stopniu zależne od tego, w jaki sposób postrzegają go ludzie żyjący dookoła nas. Uczymy się tego od rodziców i innych krewnych, kształtuje nas system edukacji. W naszej świadomości powstaje pewna matryca, która warunkuje to, jak widzimy rzeczywistość, jak wchodzimy z nią w interakcję. Dotyczy to również całkiem nowych idei. Joga dla naszej kultury jest stosunkowo nową ideą, na dodatek ukształtowaną w środowisku bardzo odmiennym. Aby w pełni skorzystać z wiedzy, jaką nam daje, warto przyjrzeć się tym różnicom.

Nasza matryca

Już od wielu pokoleń sposób, w jaki postrzegamy świat, jest kształtowany przez naukę i wiedzę z niej wynikającą. Sposób, w jaki nauka podchodzi do badania świata, oparty jest na pewnych założeniach zwanych paradygmatami. Paradygmaty są to pojęcia i teorie tworzące podstawę nauki, których się nie kwestionuje do czasu pojawienia się nowych (dlatego nie są to dogmaty).

Jednym z podstawowych i najbardziej trwałych paradygmatów nauki jest redukcjonizm. Jest to metoda poznawcza zakładająca, że możliwe i w pełni właściwe jest wyjaśnienie i opis układu złożonego poprzez wyjaśnienie i opis jego części składowych. Na przykład możliwe jest wyjaśnienie funkcjonowania świadomości poprzez opis jej podstawowych struktur fizycznych, tj. sposobu funkcjonowania mózgu. Dlatego właśnie, badając człowieka, nauka zagłębia się w kolejne poziomy ciała – narządy, komórki, reakcje biochemiczne itd. Podstawowym narzędziem redukcjonizmu jest analiza, czyli metoda polegająca na rozkładzie układu na czynniki podstawowe. Poznanie tych części składowych ma nas doprowadzić do wniosków na temat funkcjonowania całości. Jeśli układ złożony posiada jakieś cechy odnoszące się do niego jako całości, to można je opisać poprzez analizę sposobu funkcjonowania i struktury jego składowych.

Paradygmat redukcjonistyczny tworzy naszą matrycę poznawczą. Cały system współczesnej edukacji bazuje na redukcjonizmie. Analiza zdania ma nam pomóc pojąć funkcjonowanie języka, analiza reakcji chemicznych pomaga w rozumieniu funkcjonowania otaczającego świata materii, analiza następstwa faktów historycznych w rozumieniu naszej obecnej sytuacji. Jesteśmy tego uczeni do najwcześniejszych lat. Ten sposób myślenia jest tak głęboko zakorzeniony w naszej świadomości, że patrząc na piękny widok, po chwili zaczynamy wyróżniać jego części składowe.

Podobnie podchodzimy również do jogi. Chcemy wiedzieć, jak precyzyjnie wykonać każdą pozycję. Chcemy wiedzieć, czemu służą i co nam dają poszczególne pozycje, ćwiczenie oddechowe lub mudry. Analizujemy ustawienie ciała w asanie i badamy, jak ich modyfikacje mogą pomóc w konkretnych problemach zdrowotnych. Tak jak nauka próbuje wyjaśnić fenomen świadomości, opisując funkcjonowanie mózgu (jego strukturę i fizjologię), tak próbujemy wyjaśnić fenomen działania praktyk jogi przez zrozumianie tego, jak wpływa na nasze narządy, na chemię naszego ciała itd.

Wyrazem chyba skrajnie redukcjonistycznego podejścia była teoria „samolubnego genu” Richarda Dawkinsa. Działając zgodnie z zasadą redukcjonizmu, przyjmuje ona   perspektywę genomu będącego podstawowym poziomem dziedziczenia. Z tej perspektywy organizmy, również ludzki, wraz z psychiką i jej wytworami, są jedynie „pojazdami”, tworzonymi przez geny dla pozyskiwania zasobów i służącymi efektywnej replikacji genu. Dawkins nazywa osobniki „maszynami przetrwania”, podkreślając, że w tym ujęciu jedyną ich rolą jest przedłużenie istnienia genów.

Tymczasem podejście jogi jest zgoła odmienne…

Opublikowano Joga i nauka | Otagowano , , , , | Skomentuj

Joga w ciąży

Polecam artykuł Oli Künstler, w którym prezentuje zestaw  ćwiczeń jogi na czas ciąży.

SVASTIKASANA (Siad skrzyżny)

Siadam  na kocu z nogami skrzyżowanymi w goleniach (inaczej – “po turecku”).
Opcjonalnie: Poprawiam mięśnie pośladków. Aby to zrobić wyciągam pośladki go góry i na zewnątrz. Kręgosłup utrzymuję prosty. Ważne, aby dobrać odpowiednią ilość koców.  Jeśli nie możesz utrzymać prostego kręgosłupa i plecy zapadają się lub zaokrąglają można użyć wyższego podparcia.  Miednica powinna  być ustawiona pionowo, a dolne plecy lekko wklęsłe. Ręce swobodnie na kolanach, rozluźnione. Skupiam się na oddechu, wyciszam myśli. Rozluźniam nogi, wyciągam boki tułowia,  otwieram klatkę piersiową,  barki opadają do tyłu i w dół. Uświadamiam sobie oddech w ciele, przesuwając go nieco głębiej, do brzucha. Mój brzuch porusza się w oddechu spokojnie nim falując.

Więcej : Sekwencja pozycji jogi dla ciężarnych.

Opublikowano Ćwiczenia Jogi, Sekwencje | Otagowano , , , | Skomentuj

Asany nie są starożytną praktyką! – true or false story

W ostatnim Joga Magazynie Maciek Wielobób opublikował artykuł: „O historii asan”
Artykuł ten ukazał się  w październiku 2012 r na jego blogu pod tytułem „Asany nie są starożytną praktyką!” z nadającym sensacyjności dopiskiem – „true story!”

Główną tezą artykułu jest stwierdzenie, że różnorodność pozycji jogi, jaka praktykowana jest współcześnie nie jest oparta na wielosetletniej tradycji a została stworzona przez Śri Krisznamaczaria. Hipoteza ta wywołała pewne poruszenie i liczne komentarze.
Czy jednak rzeczywiście Maciek przedstawia nam prawdziwą historię asan? Mam co do tego pewne obiekcje, które postaram się tu wyjaśnić.

Dla poparcia swojej tezy Maciek dokonuje analizy następujących tekstów: Upaniszdy Bhagawadgita, Jogabhaszja, Hatha yoga pradipika, Gheranda samhita. Tok myślenia jest dość prosty. Autor przyjmuje założenie, że skoro w znanych nam współcześnie tekstach nie ma wzmianek na temat tak licznych pozycji oraz sekwencji (vinyasa) to znaczy, że pozycji tych ani ich sekwencji nie było czy też ich nie praktykowano.

W tym miejscu wprawnemu badaczowi nasuną się od razu wątpliwości poddające krytyce taki tok myślenia. Pierwsze i podstawowe pytanie w badaniach brzmi: Czy próba jest reprezentatywna? Czy materiały poddane analizie w sposób wystarczający odzwierciedlają całość praktyk jogi, aby na podstawie ich analizy wyciągać tak daleko idące i tak stanowcze wnioski? Wiadomo z historii Europy jak i Azji, że wiele tekstów nie przetrwało do naszych czasów ulegając dewastacji czy to przez zapomnienie czy też podczas celowego ich niszczenia  w czasie wojen, których jak wiadomo w Indiom nie oszczędzono. Zatem twierdzenie, że czegoś nie było, bo nie zawiera tego znany nam współcześnie przekaz pisany jest bardzo wątpliwe. Kierując się zasadami naukowymi, na podstawie tych tekstów można powiedzieć jedynie, jakie pozycje w danym okresie były na pewno znane i praktykowane. Dowodzenie na tej podstawie, że innych pozycji (asan) nie było lub że ich praktyka była marginalna jest błędem badawczym. Z problemem tym spotykają się nader często badacze przeszłości.

Kolejne zastrzeżenia dotyczą analizy samych tekstów. Uważne studia nad tekstami wskazują, że celem ich autorów niekoniecznie było spisanie wszystkich technik jogi, a jedynie podanie wybranych, zapewne ich zdaniem najskuteczniejszych. Główną ich wartością są natomiast wskazówki na temat efektów zastosowania pewnych procesów osiąganych za pomocą rozmaitych technik oraz doświadczeń mistycznych czekających adepta w wyniku ich stosowania. Skrajnym tego przykładem jest tekst Jogasutr Patandżalego. Maciek dowodzi, że w okresie klasycznym praktykowane były głównie pozycje siedzące (stosowane podczas medytacji), gdyż w komentarzach Wjasy do Jogasutr (Jogabhaszja), wymienionych jest tylko kilka głównie siedzących asan. Wiadomo, że Patandżali nie wymienił żadnej. Jednak podobnie zdawkowo Patańdżali potraktował techniki oddechowe, skupiając się na kwestiach kluczowych, a nie opisie poszczególnych ich wariantów. Wjasa natomiast w swych komentarzach podaje jedynie bardzo ogólne zasady praktyki powściągnięcia prany i odpowiadające im efekty. Nie daje nam to jednak podstaw do stwierdzenia, które ze współcześnie znanych i nauczanych technik pranajamy były wtedy ćwiczone lub nie. Podobnie jest w przypadku asan. Ponadto wiadomo, że mistrzowie dobierali praktyki stosownie do indywidualnych zdolności i potrzeb uczniów. Kwestia ta wchodziła w zakres przekazu bezpośredniego między nauczycielem a uczniem i zapewne dlatego nie była ujmowana w tekstach.

Ciekawostką jest to, że przy opisie praktyki skupienia z jedną tattwą Patandżali wymienia kilka, jego zdaniem zapewne najbardziej skutecznych lub być może praktykowanych w tych czasach, jednak w sutrze I.39 dopuszcza on stosowanie jakichkolwiek innych. Być może różnorodność praktyk w tym zakresie była znacznie większa niż tylko to, co wymienił.

Podobny ślad znajdujemy w cytowanej przez Maćka Gheranda samhicie, co zresztą sam zauważył. Owszem spośród wymienionych 32 większość stanowią pozycje siedzące, ale mowa jest o 84 najważniejszych. Niestety, nie wymieniono pozostałych 52. Tu mogłoby się okazać, że pozycje siedzące nie są już większością. Tego jednak nigdy się nie dowiemy, ale twierdzenie, że praktykowano głównie siedzące jest moim zdaniem nieco na wyrost. Możemy domniemywać, że te pozycje uważano za najlepsze, Nie możemy natomiast wnioskować, że nie praktykowano wielu innych. Samo stwierdzenie przytoczone zresztą przez Maćka, że „asan jest tyle, ile jest gatunków stworzeń na ziemi” może sugerować, iż praktykowano lub przynajmniej testowano wiele innych.

Podważyć trzeba również kolejny argument powtarzający w zasadzie ten sam błąd we wnioskowaniu. Mianowicie to, że w przetrwałej do naszych czasów linii przekazu hatha-jogi w tradycji Nathów praktyka asan jest marginalna dowodzi, iż praktyka asan miała ogólnie niewielkie znaczenie. Niestety przekaz jednej tradycji nie może być podstawą do formułowania wniosków ogólnych na temat tego jakie było znacznie tej formy ćwiczeń w całej wielowiekowej tradycji jogi. Nie wiadomo bowiem czy były jakieś linie przekazu, które być może nie przetrwały. Wielu linii zapewne też nie dokumentowano w ogóle.

Kolejnym poważnym błędem wydaje się również pominięcie w wywodzie pewnej części znanej nam wiedzy na temat praktyk jogi. Nadzieję mieć trzeba, że była to tylko niefrasobliwość lub brak doświadczenia Maćka a nie zamierzone działanie.
Otóż powszechne wiadomo, że częścią jogi jest powitanie słońca (Suranamaskar). Z wiedzy przedstawionej przez Krzysztofa Steca (np. Krótka historia Suryanamaskar. Krzysztof Stec, który podjął dogłębne studia na ten temat, wynika jasno, że praktyka ta jest prawdopodobnie częścią jogi od starożytności, ćwiczoną w wielu dziesiątkach odmian. Jest również głęboko zintegrowana z rytuałami modlitewnymi hinduizmu. Stanowi najczęściej element praktyk wstępnych prowadzących do oczyszczenia adepta poprzez ofiarę ognia wewnętrznego. Krzysztof wskazuje również na istnienie innych tradycji niż tradycja Nathów, na którą niezmiennie powołuje się Maciek. Przypomnę, że powitanie słońca jest główną osią tego, co nazywamy współcześnie vinyasą (sekwencją asan) wprowadzoną do jogi jakoby dopiero przez Śri Krisznamaczaria.

Powstaje pytanie: Czy do sekwencji Suryanamaskar włączano rozmaite dodatkowe pozycje jogi tworząc w ten sposób sekwencje czy tego nie robiono? Wiadomo wszak, że jakieś inne poza pozycjami siedzącymi jednak były. We wspomnianej Gheranda samhicie (oprócz nie wymienionych 52 pozycji)  spośród 32 wymienionych znajdziemy pozycje stojące (Utkata i Wrksza), skłony do przodu (Paścimatana, Kurma), skręty (Matajendra) i dość liczne wygięcia do tyłu (Bhudzianga, Usztra, Makara, Salabha, Dhanur) oraz balanse (Majur). Można by z tego zrobić całkiem niezłą sekwencję :-) Tego, czy to robiono czy nie, na podstawie analizowanych przez Maćka źródeł nie dowiemy się,  chyba że istnieją jakieś dodatkowe wiarygodne źródła. W tym przypadku należało by je podać.

Z pewnością Śri Krisznamaczar dokonał wielu inwencji i możliwe, że wiele pozycji wymyślił. Niewątpliwie też przyczynił się do popularyzacji tej formy praktyki, jednak twierdzenie, że przed nim w tym temacie była tylko czarna dziura jest obarczone zbyt dużą dozą niepewności.

Muszę przyznać, że zapewne nie podjąłbym tego tematu, gdyż sam uważam, że sekwencje, jeśli już są to tylko praktyką wstępną, a zaawansowane stopnie jogi można osiągnąć tylko podczas długotrwałych praktyk w pozycji siedzącej. Jednak stwierdzenia, jakimi rozpoczął Maciek swój artykuł na blogu:
„we współczesnym nauczaniu jogi napotykamy na wiele przekłamań, żeby nie powiedzieć bzdur. Jednym z tych przekłamań jest teza o jakoby starożytnym rodowodzie asan (pozycji jogi)”,
uważam za duże nadużycie szczególnie wobec słabości potwierdzającego je wnioskowania.

Nie odmawiam Maćkowi prawa prezentacji swoich przemyśleń i wniosków myślę jednak, że można by je formułować w bardziej wyważony i mniej autorytarny sposób.
Mam nadzieję, że są tylko wyrazem tabloidowego stylu pisania, który podobnie jak nagłówki w rodzaju „Punk’s not dead, ale joga klasyczna niestety jest martwa… mają za zadanie zwiększenia ilości wizyt na stronie.

Opublikowano Hatha Joga, Joga na zachodzie | Otagowano , , , , , , , | 4 komentarzy

Parivritta-parśvakonasana – pozycja skręconego rozciągniętego kąta

Pozycja stojąca z nogą ugiętą do kąta prostego i skręconym skłonem do boku.

Poziom: ćwiczenie jogi dla średnio-zaawansowanych.

Wykonanie

  • stań w pozycji góry (Tadasana),
  • skocz lub stań w rozkroku równym szerszym niż długość twojej nogi
  • oprzyj ręce na biodrach
  • następnie skręć lewą stopę mocno do wewnątrz a  prawą 90′ na zewnątrz
  • unosząc lewą piętę w górę skręć tułów i biodra w prawą stronę
  • zegnij prawa nogę w kolanie do kąta 90 stopni
  • wyciągnij lewą rękę w górę i wykonując skłon do prawej nogi wsuń lewe ramię za prawe kolano
  • opuszki palców lewej dłoni oprzyj na ziemi po zewnętrznej stornie prawej stopy
  • wyciągnij prawą rękę w górę i skręcając dłoń w stronę twarzy przenieś ramię nad głowę
  • pozostań w pozycji oddychając spokojnie
  • z wdechem wyjdź z pozycji i wykonaj w przeciwną stronę.

Działanie

  • wzmacnia stawy skokowe, kolanowe i mięśnie nóg
  • uelastycznia kręgosłup i tułów
  • tonizuje i masuje narządy jamy brzusznej
  • stymuluje serce i płuca
  • kształtuje sylwetkę
  • wyrabia równowagę i koordynację ruchową
  • pobudza i aktywizuje
  • rozgrzewa.
  • daje poczucie równowagi i swobody ekspresji.
Opublikowano Pozycje stojące | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Virabhadrasana I – pozycja bohatera I

Pozycja stojąca z wygięciem do tyłu, w której utrzymując ręce wyciągnięte w górę uginasz nogę do kąta prostego. Nazwana tak na cześć mitycznego wojownika Virabhadry.

Poziom: ćwiczenie jogi dla początkujących.

Wykonanie

  • stań w pozycji góry (Tadasana) Virabhadrasana I
  • stań lub skocz do rozkroku
  • skręć ramiona na zewnątrz i podnosząc bokiem wyciągnij w górę
  • następnie skręć lewą stopę mocno do wewnątrz a prawą 90′ na zewnątrz
  • dalej skręć w prawo biodra i tułów
  • z wdechem wyciągnij się mocno w górę połącz dłonie i odchyl głowę w tył
  • z wydechem zegnij prawą nogę do kąta prostego
  • podnosząc głowę wyprostuj prawą nogę i skręć się do centrum
  • wykonaj pozycję w drugą stronę.

Działanie

  • wzmacnia stawy skokowe, kolanowe i mięśnie nóg oraz tułowia
  • wzmacnia barki i ramiona i plecy
  • otwiera biodra
  • rozciąga narządy jamy brzusznej
  • kształtuje sylwetkę
  • działa pobudzająco
  • przyspiesza krążenie i oczyszcza ciało
  • rozwija wytrwałość i niezłomność
  • daje poczucie siły i mocnego oparcia na ziemi.
Opublikowano Pozycje stojące | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Parivritta-trikonasana – pozycja skręconego trójkąta

Pozycja stojąca ze skłonem do boku i skrętem tułowia.

Poziom: ćwiczenie jogi dla średnio-zaawansowanych.

Wykonaniecwiczenia_jogi_parivrtta_trikonasana

  • stań w pozycji góry (Tadasana)
  • stań lub skocz do niewielkiego rozkroku
  • następnie skręć lewą stopę mocno do wewnątrz a prawą 90′ na zewnątrz
  • dalej skręć w prawo biodra i tułów
  • utrzymuj obie nogi mocno wyprostowane
  • z wydechem wykonaj skłon kładąc lewą rękę po zewnętrznej stronie prawej nogi
  • wyciągając prawą rękę w górę pogłębiaj skręt tułowia
  • z wdechem podnieś się w górę i skręć do środka
  • wykonaj pozycję w drugą stronę.

Działanie

  • wzmacnia stawy skokowe, kolanowe
  • wyrabia równowagę
  • rozciąga tylne i odśrodkowe części nóg
  • tonizuje mięśnie tułowia i uelastycznia kręgosłup
  • intensywnie masuje organy brzucha i podbrzusza
  • stymuluje serce i płuca
  • pobudza i aktywizuje
  • rozgrzewa.
Opublikowano Pozycje stojące | Otagowano , , , , | Skomentuj

Duchowość

Jak pisałem w poprzednim wpisie, temat duchowości wywołuje zakłopotanie wielu osób lub wręcz postawę odrzucenia i braku zainteresowania. Kwestia staje się dość prosta, gdy uświadomimy sobie przyczyny takiej reakcji. Nie zdajemy sobie bowiem w większości sprawy, iż jest ona uwarunkowana kulturowo, a jej źródło leży w historii naszej cywilizacji.

Podstawową przyczyną jest rozdział nauki i religii, którego początki sięgają XVI, XVII wieku, i który pogłębiał się, aż do naszych czasów. Nauka, posługującą się rozumem, dzięki któremu naukowcy za pomocą badań empirycznych poznają świat zewnętrzny, zaczęła funkcjonować osobno. W wyniku tego oddzielenia powstająca w sposób racjonalny wiedza teoretycznie ma charakter bezosobowy i obiektywny. Doświadczenia wymykające się rozumowi – mistyczne i subiektywne, czyli duchowe, stały się domeną religii. Dziedzina praktyk zmierzających do uduchowienia została ograniczona do kontaktu z będącą przedmiotem wiary sferą nadprzyrodzoną. Źródłem tego kontaktu stały się niemal wyłącznie praktyki religijne.

Rozdział nauki i religii, powstały w gruncie rzeczy w naszej psychice, jest tak głęboki, iż odzwierciedla się w strukturze społecznej. Podstawą funkcjonowania państwa i jego struktur, np. systemu edukacji, jest nauka. Praktyki duchowe kojarzone są prawie wyłącznie z instytucjami o charakterze wyznaniowym.

Tymczasem można łatwo uświadomić sobie, że praktyki duchowe występują zarówno w tradycjach religijnych: praktyki ekstatyczne, modlitwa indywidualna i zbiorowa, czytanie tekstów, ale i poza nimi, np.: słuchanie muzyki, poezji, oglądanie dzieł sztuki.

Jeśli chcemy spojrzeć na duchowość poza perspektywą wyznaczoną przez konkretną religię, warto spojrzeć na duchowość tak, jak to widzieli egzystencjaliści (Kierkegaard, Jaspers i inni). W ich rozumieniu duchowość obejmuje całość procesów psychicznych, będących adaptacyjną odpowiedzią na świadomość kondycji egzystencjalnej. Wszystkie procesy poznawcze, emocjonalne i społeczne zachodzące w naszej świadomości są wyrazem naszej duchowości.

Takie podejście przybliża duchowość człowiekowi, bo o ile trudna może być identyfikacja z takimi czy innymi wizjami sfery nadprzyrodzonej oferowanymi przez religię (szczególnie jeśli nie jest to religia rodzima), o tyle identyfikacja rozmaitych procesów naszej psychiki, (czyli tego co przeżywamy) jest dla nas dość oczywista.

Joga w ujęciu, w jakim przedstawia to Patańdżali w „Jogasutrach”, jest właśnie praktyką skierowaną na badanie zjawisk psychiki (gr. psyche – dusza :) ). Zatem jeśli pragniesz, aby joga stała się dla ciebie praktyką duchową, wystarczy, jeśli podczas sesji jogi uświadomisz sobie, jakie procesy psychiczne uruchamia w tobie dana pozycja bądź określona sekwencja. Jeszcze prościej – jeśli twoją motywacją przyjścia na jogę jest: poprawa kondycji, kształtowanie sylwetki, pozbycie się bólu pleców, zrzucenie stresu czy potrzeba ruchu lub relaksu, to w istocie dlatego, że pragniesz poprawić stan swojego ducha (psyche).

Hmm… czy w ogóle możliwe jest niezajmowanie się duchowością? ;)

Opublikowano Joga dla poczatkujących, Joga na zachodzie | Otagowano , , , , , | 8 komentarzy

Fat burning yoga.

Jeszcze dziesięć lat temu, gdy na pytanie: czym się zajmujesz?, odpowiadałem: jestem nauczycielem jogi, widziałem rosnące ze zdziwienia oczy. Kolejnym pytaniem zwykle było: a co wy tam robicie na tej jodze… Siedzicie i nic nie robicie… Ja nie mógłbym tak tyko siedzieć i myśleć. Ja lubię ruch.

Wtedy tłumaczyłem, że joga to nie tylko myślenie czy niemyślenie…, że to nie tylko siedzenie i nicnierobienie. To również hatha-joga, czyli system ćwiczeń. O dziwo, może być tak intensywna, że podczas praktyki można się spocić! Wyjaśniałem, że joga to nie tylko egzotyczny system duchowy czy religia, ale praktyki dbające o zdrowie na co dzień, zalecające również zdrową dietę, ćwiczenia fizyczne itp.

Dziś mam wrażenie, że trzeba robić dokładnie odwrotnie. Z powodu inwazji jogi w klubach fitness coraz więcej osób postrzega jogę wyłącznie jako system gimnastyki rozwijający sylwetkę. Bez trudu znajdziecie w sieci teksty reklamujące jogę w taki sposób:

20 Minute Weight Loss & Fatburning Yoga Workout! Get your SEXY BACK with this Fat Burning…”

To przykład anglojęzyczny, ale uwaga – jogę odchudzającą znajdziesz również już w Polsce.

Od razu zaznaczę, że właściwie nie mam nic przeciwko temu. Joga jest nauką holistyczną, tj. obejmującą człowieka całościowo. Jeśli jesteś według siebie zbyt obfitych kształtów i nie akceptujesz tego w sobie (uwaga – tu dotykamy poziomu duchowego :) ), to joga jest tu bardzo pomocna. Pomoże ci schudnąć (ciało) i poczuć się dobrze (duch). To podstawa, aby można było dalej się rozwijać. Częstą motywacją osób przychodzących na zajęcia są problemy z bólami pleców. Joga świetnie je łagodzi i to jest bardzo dobre.

Wspaniale byłoby jednak nie ograniczać się do bardzo podstawowych efektów, jakie gwarantuje. Nie skupiać się tylko na kształtowaniu sylwetki. Nie tracić tego, co jest sednem ścieżki jogi – pracy nad własnym rozwojem duchowym. Połączyć życie w jedność, to cel jogi. Tym bardziej, że tak naprawdę, co starałem się zasygnalizować, nie da się tego oddzielić. Ciało i duch stanowią bowiem jedność.

Aby to osiągnąć, dobrze jest zastanowić się nad tym, czym jest duchowość. Z moich obserwacji wynika, że w wielu osobach wywołuje to pewne zakłopotanie. O tym zatem będzie mowa następnym razem…

Opublikowano Joga na zachodzie | Otagowano , , , | 1 komentarz

Parśvotanasana – pozycja intensywnego rozciągania do boku

Pozycja stojąca ze skłonem do przodu w bok, rozciągająca intensywnie tył ciała.

Poziom: ćwiczenie jogi dla początkujących.

Wykonanie

  • stań w pozycji góry (Tadasana)
  • złóż dłonie z tyłu na plecach w geście powitania (Paścimanamaskar)
  • stań lub skocz do niewielkiego rozkroku
  • następnie skręć lewą stopę mocno do wewnątrz a prawą 90′ na zewnątrz
  • dalej skręć w prawo biodra i tułów
  • utrzymuj obie nogi mocno wyprostowane
  • z wdechem odchyl się nieco do tyłu
  • z wydechem wykonaj skłon do przodu do prawej nogi
  • zatrzymaj się w pozycji
  • z wdechem podnieś się w górę i skręć do środka
  • wykonaj pozycję w drugą stronę.

Działanie

  • wzmacnia stawy skokowe, kolanowe
  • wyrabia równowagę
  • rozciąga tyły nóg
  • delikatnie masuje organy brzucha i podbrzusza
  • stymuluje serce płuca
  • obniża tętno
  • zwiększa ukrwienie głowy
  • uspokaja i wycisza umysł.
Opublikowano Pozycje stojące | Otagowano , , , , | Skomentuj

Ciało, umysł i duch – medycyna, gramatyka i joga.

We wpisie „Joga w myśli indyjskiej” wskazałem szerszy kontekst filozofii indyjskiej, w którym funkcjonuje joga. Aby dopełnić obraz jogi w kulturze Indii, warto przyjrzeć się jej znaczeniu ze względu na cel i efekt.

Odwołam się tu do postaci Patańdżalego, mędrca chyba bardziej mitycznego niż rzeczywistego, przedstawianego w postaci pół-człowieka, pół-węża. Zwyczajowo Patańdżalemu przypisuje się autorstwo trzech tekstów: traktatu o ajurwedzie, traktatu o jodze i komentarza do gramatyki.   Patańdżali jest uosobieniem bardzo żywego w tradycji Indii ideału wielkiego mędrca (mahariszi). Z naszej perspektywy można by go nazwać człowiekiem renesansu – człowiekiem o wszechstronnej wiedzy, poświęconemu rozwojowi i poznaniu, badaczem siebie i świata. Dlatego przypisuje się mu mistrzostwo w trzech kluczowych dziedzinach: medycynie, gramatyce i jodze.

Ajurweda

Tradycyjna medycyna indyjska – podobnie jak joga wywodzi się z najstarszych czasów kultury Indii, z okresu wedyjskiego. Jej źródłem jest Atharvaweda. Celem ajurwedy było zapewnienie człowiekowi zdrowia. Jej działanie skupia się przede wszystkim na zapobieganiu chorobie poprzez utrzymanie harmonii zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Człowiek jest tu rozpatrywany jako część świata. Dlatego lekarze ajurwedyjscy analizują nie tylko symptomy ciała i ducha, ale również otoczenie, w jakim człowiek funkcjonuje, oraz to, czym się żywi. Narzędziami ajurwedy są: dieta, zioła, oddziaływanie kamieni i metali, zabiegi oczyszczające, masaże, gimnastyka. Tą gimnastyką są ćwiczenia hatha-jogi.

Gramatyka

Mistrzostwo w tej dziedzinie postrzegane było w Indiach za bardzo ważne dla rozwoju i harmonii człowieka, pozwalało bowiem na precyzję wypowiedzi. Ta umożliwiała zachowanie harmonii i czystość w komunikacji międzyludzkiej. Precyzja języka była formą kształtowania jaźni (svadhaya). Mistrzowie doskonalili się w gramatyce również ze względu na konieczność poszukiwania jak najlepszego sposobu wyrażania prawd duchowych. Riszi troszczyli się o to, by swe doświadczenie transcendentne wyrazić słowami tak, aby tych, którzy poszukują ostatecznej prawdy ,doprowadzić do tego samego doświadczenia. Dlatego traktaty o wiedzy duchowej pisano w postaci krótkich i niezwykle precyzyjnych sentencji, zwanych sutrami.

Joga

Służyła w pierwszym rzędzie rozwojowi duchowemu. Celem jogi było badanie świadomości i jej przekształcenie tak, aby mogła poznać Absolut. Proces ten polega na oczyszczaniu świadomości z wszelkich przeszkód zwanych uciążliwościami (kleśa) i poruszeniami (citta-vrtti) i odkryciu czystej jaźni (Atmana) W rozumieniu zachodnim Atman jest boską częścią człowieka, a więc duszą. Jak niejednokrotnie już pisałem, w obrębie jogi funkcjonuje olbrzymia ilość praktyk i technik służących osiągnięciu celu, a najpopularniejsza na zachodzie hatha-joga jest jedną z nich. Niezależnie od tego, jakie stosujemy techniki, joga, podobnie jak ajurweda, rozpatruje człowieka całościowo, nie wyrywając go z otocznia, w jakim funkcjonuje. Człowiek jest traktowany jako cząstka wszechświata do tego stopnia, że stanowi z nim absolutną jedność. Dlatego wśród zaleceń jogi znajdziemy takie, które odnoszą się do funkcjonowania w świecie oraz obejmują dbałość o rozwój i harmonię wszystkich poziomów egzystencji – ciała, umysłu i ducha.

Ajurweda dba zatem o nasze ciało. Precyzja języka doskonali nasz umysł. Joga służy rozwojowi ducha.

Opublikowano Joga dla poczatkujących, Joga w życiu | Otagowano , , , , , , , | 1 komentarz