Razem z kobietą i pierwiastkiem żeńskim również przyroda i ciało zostały zdeprecjonowane przez patriarchalnego ducha. Dlatego ludzie którzy poświęcili się Bogu, długo uważali, że ciało jest przeszkodą na drodze rozwoju duchowego. Starali stłumić potrzeby ciała, nawet umartwiając się, żeby nie przeszkadzało ono w transformacji świadomości. Duch i ciało traktowane były przez długi czas jak wrodzy sobie bracia. [...] Jednak umartwianie ciała udawało się i udaje niezwykle rzadko. Ciało broni się przeciwko temu mści i rewanżuje. Dzisiaj wielu ludzi żyje w dysharmonii ciała i ducha. Współczesna duchowość szanuje ciało jako przyjaciela i sprzymierzeńca, traktuje je z szacunkiem i troską. [...]
Wiligis Jaeger OSB
***