was successfully added to your cart.

Czy joga jest dla każdego?

„Joga jest dla każdego” to jedno z ulubionych haseł jej propagatorów, powtarzane jak mantra niemal w każdym materiale popularyzującym jogę. O ile uważam, że każdy może jogi spróbować, to osobiście nie mogę się pod nim podpisać. Przynajmniej tak długo, jak joga będzie postrzegana jedynie jak kolejna forma ćwiczeń gimnastycznych.
Moja postawa nie wynika z jakichś teoretycznych koncepcji. Jest ona konsekwencją kilkunastu lat doświadczeń prowadzenia zajęć i niezliczonych rozmów z ludźmi praktykującymi, próbującymi praktykować i tymi którzy praktykę jogi porzucili.

Dlaczego uważam, że joga, w dzisiejszym jej rozumieniu, nie jest dla każdego? Otóż nie każdemu odpowiada ta forma samodoskonalenia. Jedni nie odnajdują się w pracy z ciałem, z jaką mamy do czynienia w hatha jodze – wciąż najbardziej popularnej na zachodzie formie jogi. Inni wolą spędzać wolny czas na powietrzu, a nie w pomieszczeniach, w których zazwyczaj odbywają się zajęcia. Jeszcze inni nie przepadają za zajęciami grupowymi, lub wolą ćwiczyć bez udziału nauczyciela. Takich drobnych powodów są tysiące.

A jednak wystarczy wyjść poza dominujący w świecie zachodnim sposób postrzegania / prowadzenia jogi, aby sprawę przedstawić całkowicie odmiennie. Już od starożytności wiedziano, że ludzie jako jednostki mają przeróżne preferencje i predyspozycje, wynikające z ich indywidualnej konstytucji. Ayurweda uczy, że na przykład ci mający w sobie więcej elementu ziemi i wody są bardziej stabilni i powolni, a ci z dominującym elementem ognia bardziej ruchliwi i żywiołowi. Obserwując to mistrzowie jogi dostosowywali swój przekaz do predyspozycji poszczególnych uczniów. Dzięki temu istnieje niezliczona ilość sposobów praktykowania jogi. Tak naprawdę niemal każda forma aktywności może stać się jogą. W swej istocie joga jest bowiem dążeniem do jedności i spójności wewnętrznej oraz harmonii z otaczającym światem. W kulturze Indii jogę można było realizować na cztery główne sposoby. Poprzez pracę z ciałem i umysłem (raja jogę), poprzez zgłębianie wiedzy (jnana jogę), przez pracę (karma jogę) oraz modlitwę (bhakti jogę).

I w takim rozumieniu, obejmującym całość aktywności życiowej człowieka, joga rzeczywiście może być drogą dla każdego. Jak na razie świat zachodni zaadaptował jednak głównie sposób praktyki koncentrujący się na harmonizacji ciała – ćwiczeniach fizycznych (asanie) i oddechu (pranajamie). Czy to się zmieni? Chciałbym w to wierzyć, jednak z perspektywy lat widać, że ten właśnie nurt rozwija się najintensywniej i niestety coraz mocniej ogranicza praktykę do poziomu czysto fizycznego. Dowodem na to są chociażby pojawiające się jak grzyby po deszczu nowe rodzaje jogi, coraz luźniej powiązane ze swoimi starożytnymi korzeniami.

Leave a Reply